wtorek, 10 października 2017

Filc w kolorze wrzosów

Cześć!
Pogoda nas nie rozpieszcza, ale dzięki temu trochę łatwiej zabrać się za robótki. Na jakiś czas odstawiłam filcowanie na rzecz innych prac, np. łapaczy snów - tego czy tegokraba Tamatoa i biżuterii - bransoletek i naszyjników, ale jesień to doskonała pora aby wrócić do filcowania. Powrót ten zdecydowanie odczuły moje biedne pokłute palce ale myślę, że było warto bo naszyjnik, który zrobiłam bardzo mi się podoba.
Zresztą jesień to idealny czas żeby nosić filcową biżuterię, przy swetrach wygląda ona bardzo dobrze, jest mięciutka i kojarzy się z ciepłem.


Do zrobienia naszyjnika wyfilcowałam na sucho pięć kulek w kolorze buraczkowym czy też prościej mówiąc fioletowym(kocham ten kolor) i cztery kulki blado różowe. Aby moją wizję ubrać w całość musiałam odwiedzić Koralianki i dokupić koraliki w odpowiednich kolorach. Tak więc okrągłe koraliki, te najbliżej filcowych kulek, to jadeity w kolorze fioletowym i różowym, później dałam

czwartek, 5 października 2017

Lisie bransoletki

Cześć!
Jesień u nas zagościła na dobre i to w najpiękniejszej wersji. Jest dosyć ciepło i kolorowo, wiewiórki latają jak szalone zbierając zapasy, kasztany spadają z drzew a jak zaświeci słonko to robi się wręcz magicznie.


Żeby wprowadzić trochę jesiennego klimatu zrobiłam trzy bransoletki w jesiennych kolorach, dwie dziecięce i jedną damską. Na bransoletkach dziewczęcych zawitały znane Wam już liski, które pojawiły się w poście z tym naszyjnikiem.  Do pierwszej bransoletki użyłam koralików kupionych

sobota, 30 września 2017

Tytka i inne na Craft Party

Cześć!
Dzisiaj miałam okazję wybrać się na Ogólnopolskie Craft Party w Poznaniu i muszę przyznać, że pokochałam tą imprezę i pomimo, że dopiero się skończyła to ja już tęsknię, a następne spotkanie dopiero za rok, ale może to dobrze - na pewno popiera to mój(już pusty) portfel.
Były konkursy i zabawy, razem z moją mamą brałyśmy udział w wymianie tytek - upominków w papierowych torebkach, które miały być zrobione przez nas własnoręcznie, jak na rękodzielników przystało. W tym roku miała to być tytka, notes i coś słodkiego, potem następowała wymiana losowa naszych paczek. 


Za pracami związanymi z wycinaniem i tworzeniem kartek jakoś nigdy nie przepadałam, ale udało mi się zrobić notes(zdjęcie powyżej) z łapaczem snów na granatowym tle oraz tytkę z granatową koronką i kryształkami. Jestem z siebie bardzo zadowolona bo nie sądziłam, że będę w stanie zrobić

piątek, 22 września 2017

Bransoletka w czerwieni i czerni

Cześć!
Będzie krótko, bo idę dzisiaj z koleżanką na festiwal kryminału Granda  w Poznaniu.
Ach te wyjścia, ale chciałam jeszcze wstawić moją nową i pierwszą bransoletkę z siateczki, jakoś nie mogłam się do nich przekonać ale po zrobieniu tej już widzę ich urok 😊


Moją bransoletkę wypełniłam czarno-czerwonymi kryształkami kupionymi u Koralianek, gdzie udało mi się je znaleźć w przecenie, a ponieważ więcej było w nich czerni, dodałam kilka pięknie błyszczących czerwienią toho dla wyrazistszego efektu. Siateczkę i wklejki kupiłam jakiś czas temu w Pasarcie, mam do wykorzystania jeszcze siateczki granatowe i już wiem, że na pewno z nich

piątek, 15 września 2017

Róże dla tancerki Tanga

Cześć!
Dzisiaj mam dla Was coś w gorącym kolorze czerwieni z dodatkiem złota - róże dla tancerki Tanga.

W szufladzie niedawno pojawiło się wyzwanie gościnnej projektantki TakaYa, która wybrała temat wspaniałego tańca towarzyskiego jakim jest Tango. Ruch, zmysłowość, czerwień i czerń - tak postrzegany jest ten taniec i nie bez powodu, z pewnością stanowi świetną inspirację i cieszę się, że trafiło akurat na tak fascynujący temat, dający pole do popisu.


Dogłębnie się namyślając postanowiłam zrobić kolczyki wkrętki, tak aby nie przeszkadzały w tańcu i wykonaniu wielu skomplikowanych figur. Z wstążki zrobiłam różyczki i umieściłam je na złotej

czwartek, 14 września 2017

Naszyjnik z sercem

Cześć!
Mam kilka nowości do pokazania ale niestety pogoda mi trochę pokrzyżowała plany na zdjęcia więc musicie się zadowolić naszyjnikiem, który zrobiłam jakiś czas temu. Tak to już u mnie jest, że często pogoda postanawia się ze mną pobawić, jak coś robię to często jest pięknie i słonecznie ale jak się biorę za zdjęcia to nagle zaczyna padać, wiać albo się chmurzyć. Muszę się nauczyć robić zdjęcia w deszczu 😄
Tylko nie wszystkiego się da takie zrobić.


Naszyjnik pozostawiłam w prostej formie czyli rzemień i serce - jeśli się nie mylę z drewna kokosowego, kupiłam je w Koraliankach już kilka tygodni temu, więc mam nadzieję, że dobrze zapamiętałam z czego ono jest.  Zauroczyło mnie od razu i kupiłam jedno na próbę, chciałam zrobić coś innego ale ostatnio bardzo sobie cenię prostotę w biżuterii. Zdjęcia jak zapewne pamiętacie powstawały w sesji razem z niebieskim naszyjnikiem, morską bransoletką z żółwikiem, plecioną

poniedziałek, 4 września 2017

Wilczy Strażnik

Cześć!
Szybkie pytanie...
Kto z Was lubi wilki?
Ja muszę przyznać, że jestem nimi zafascynowana. Są to wspaniałe stworzenia, które od wieków wzbudzały strach wśród ludzi, np. takie "upiorne" wilcze wycie słyszane późnym wieczorem - wywołuje ciarki, co nie?
A czy wiecie, że wilcze wycie jest zaraźliwe? Tak jak ludzkie ziewanie, w stadzie, kiedy jeden wilk zaczyna wyć udziela się to także innym osobnikom.


Jest też coś co łączy mnie i wilki, zarówno ja, jak i one, jesteśmy aktywni o zmierzchu i świcie czyli wtedy kiedy inni śpią. 😄 Wilki właśnie w tym czasie najchętniej się bawią czy ruszają na wędrówki.
Nie powiem, ja również wolę nocną porę, no wiecie, spokój, cisza i wspaniałe niebo do podziwiania.

Każdy wilk w watasze ma też swoją rolę do odegrania, niektóre osobniki wypatrują niebezpieczeństwa, poszukują tropów a inne polują, małymi wilczkami opiekuje się zaś całe stado.

Ostatnio znów zabrałam się do moich kolorowanek i znalazłam takiego wilczka z motywem łapacza snów. Bardzo mi się spodobał i po jego pokolorowaniu myślałam o wsadzeniu go w ramkę ale mnie

piątek, 1 września 2017

Poznaje się tylko to co się oswoi

Cześć!
Ostatnio wyszłam sobie do lasu na spacer z dwoma liskami, pooddychaliśmy świeżym powietrzem, znaleźliśmy kilka szyszek i spędzaliśmy miło czas.
To ile się z tym liskami namęczyłam - szkoda gadać, w sumie robiłam do nich ze trzy projekty, dwa nawet zaczęłam ale ostatecznie wcale mi tam te liski nie pasowały.


Oczywiście koniec końców miało być jakoś tak a wyszło jeszcze inaczej. Nie jestem do końca z siebie zadowolona, bo miało być to coś bardziej skomplikowanego, a znowu poszłam trochę w prostotę. No ale co się odwlecze...
Ostatecznie mam jeszcze kilka takich lisków, więc jak już wymyślę jak wpasować to w moją pierwotną wizję to zrobię jeszcze jeden. Liski te zdecydowanie skradły moje serducho i od razu skojarzyły mi się z "Małym Księciem", którego bardzo lubię i mimo upływu lat całkiem dobrze

wtorek, 29 sierpnia 2017

Bo lepiej jest błyszczeć

Aloha!
Trwają już ostatnie dni wakacji i z pewnością chętnie dodałabym jeszcze dwa miesiące lata - myślę, że jest ono zdecydowanie za krótkie 😉
Art-piaskownica trochę postanowiła nam jednak wydłużyć wakacje i zaproponowała wyzwanie w temacie podróży a konkretnie obieramy kierunek - Hawaje.


Szczęśliwie od początku wiedziałam co zrobię, bo dzień wcześniej byłam na zakupach i udało mi się wypatrzyć pewnego kraba w koszu z przeceną. Pomysł sam się zrodził, musiałam jednak poszukać kilku dodatkowych rzeczy i mogłam zabrać się do pracy. No i jak? Znacie tego pana ze zdjęcia poniżej? Ponieważ to właśnie on mnie zainspirował.

piątek, 25 sierpnia 2017

Trochę kocio, trochę rzemyczkowo

Cześć!
Dzisiaj tak króciutko chciałam Wam pokazać kilka bransoletek w pastelowych kolorach, które ostatnio zrobiłam.


Powyższy zestaw składa się z dwóch bransoletek, z matowych szarych hematytów i różowych koralików szklanych. Dodałam do nich zawieszkę kotka, którą nawet nie wiem skąd mam 😃
Zapewne kupiłam ją w Koraliankach w jakiejś paczce z przeceny, podobnie jak kupiłam rzemień różowy i fioletowy, z których zrobiłam następny zestaw.